Wydanie #21

A co w numerze…..

Przynosi garść propozycji na muzyczny odjazd, a właściwie wyjazd. I to niejeden – zachęcamy do serii wyjazdów koncertowych w ramach muzycznej turystyki. To może być nowy styl spędzenia urlopu lub choćby weekendu. Natomiast o swojej ucieczce na zawsze opowie w cyklu „Uciekinier z Mordoru” dziewczyna, która nie będzie jak Nikifor… Sami zobaczcie!

Tych, którzy tymczasem zostają, zachęcamy do wyluzowania w strefie relaksu. Jeśli dojeżdżacie do korpopracy autobusem, pewnie będziecie chcieli wiedzieć, czy dostaniecie się tam… prywatną ulicą. Naprawdę prywatną? A ile trzeba będzie zapłacić za bilet ZTM? Rzućcie okiem.

A może to wszystko nie ważne? Może lepiej cieszyć się z tego, co się ma, bo wkrótce całą korpo mogą przejąć.. turbofeministki lub roboty!
Kiedy? Dowiecie się z nowego numeru „Głosu Mordoru”.