Uciekinier z Mordoru

„Uciekinier z Mordoru” to inspirujący cykl, w którym własne historie porzucania korporacji opisują osoby, które to zrobiły. Udowadniają, że jeśli się chce, to naprawdę można. Że nie jesteśmy skazani do końca życia na asapy, dedlajny, kejpaje i realizację wyśrubowanych wymagań odklejonych menagerów. Naszym rozmówcom się udało – w większości prowadzą teraz własne, bardzo różnorodne biznesy, choć bywa niełatwo. Historie uciekinierów z Mordoru publikowane w „Głosie Mordoru” łączy wiele wspólnych mianowników. Pracę w korporacji zwykle rozpoczynają osoby młode, bez własnego zaplecza. Jednak po jakimś czasie – często po kilku latach, ale też po przebyciu długiej drogi, której etapem mogło być nawet zajęcie stanowiska menagera, zaczynają dostrzegać, że chcą czegoś więcej. Że korpo ich uwiera. Wtedy szukają nowego pomysłu na siebie. Pozostając na etacie, rozpoczynają przygotowania do rozkręcenia własnego biznesu. To ważne: nigdy nie rzucają korporacji z dnia na dzień. Zawsze, bez wyjątku, mają przygotowany plan. Inna rzecz, że często jest on ryzykowny. Po przygotowaniach, które mogą zająć nawet kilka lat, w czasie których zwykle rozpoczynają własny biznes na małą skalę, nasi uciekinierzy w końcu robią ten krok i definitywnie odchodzą z korpo. Wtedy się zaczyna! Mimo dużych wyzwań, mnóstwa pracy i utraty pewnych benefitów, nikt z nich nie żałował decyzji o ucieczce. Warto poznać te historie - prosto z Mordoru..



Chleb na zdrowie

Już wolę utytłać się w mące po kokardę, nie spać po nocach i patrzeć, jak dojrzewa chleb – mówi założyciel piekarni „Skład Chleba”.

Czytaj

Zew gór

Ciągle słyszy pytania: Co ty tak z tymi górami?, Życie ci nie miłe?, Nie możesz sobie poszukać innych, bezpieczniejszych wyzwań? Wtedy Tomek Habdas czuje, że tego nie da się wyjaśnić, ale czasami próbuje: Jeżdżę w góry, bo tam jestem najlepszą wersją siebie.

Czytaj

Sfocusowani na przygodę

Dopóki byli singlami, lubili pracę w korpo. Niewiele im w niej przeszkadzało. Ale gdy Martę i Piotra połączyła miłość oraz wspólne życie, dla zdublowanej żywiołowości korporacja okazała się za ciasna. Gdyby zsumować wasze lata pracy w korporDopóki byli singlami, lubili pracę w korpo. Niewiele im w niej przeszkadzało. Ale gdy Martę i Piotra połączyła miłość oraz wspólne życie, dla zdublowanej żywiołowości korporacja okazała się za ciasna.

Czytaj

Dobry partner w biznesie to skarb

W korporacjach przepracował 15 lat, ale nie ustawał w poszukiwaniu pomysłu na własny biznes. Ponad 10 lat zbierał się na odwagę, by wystartować z czymś swoim. W końcu to zrobił. Z sukcesem. Ile kapitału na własne inwestycje pozyskała Pana fiW korporacjach przepracował 15 lat, ale nie ustawał w poszukiwaniu pomysłu na własny biznes. Ponad 10 lat zbierał się na odwagę, by wystartować z czymś swoim. W końcu to zrobił. Z sukcesem.

Czytaj

Puszystym się dzielimy, puszyste wraca

Poznały się w korporacji, polubiły, zaprzyjaźniły i… razem z niej zrezygnowały, by rozwijać własny biznes. Wolność jest cudowna! – mówią Joanna Zgajewska i Anita Zacharska, twórczynie marki kosmetycznej BasicLab Dermocosmetics, która podbijaWolność jest cudowna! – mówią Joanna Zgajewska i Anita Zacharska, twórczynie marki kosmetycznej BasicLab Dermocosmetics, która podbija polski rynek.

Czytaj

Teraz lubię poniedziałki

Jeśli mam być trybikiem w maszynie, niech ta maszyna przynajmniej należy do mnie – mówi Kacper Kiedrowski, CEO agencji reklamowej BrandTailors. Jeszcze w czasie studiów podjął Pan pracę w jednej z największych korporacji finansowych świata –Jeśli mam być trybikiem w maszynie, niech ta maszyna przynajmniej należy do mnie – mówi Kacper Kiedrowski, CEO agencji reklamowej BrandTailors.

Czytaj

Najważniejsze to nigdy nie dorosnąć

Jest jak samica alfa. Bezkompromisowa, perfekcjonistyczna pracoholiczka. Gdy się w coś angażuje, to na full i najlepiej w wiele spraw naraz. Taki pracownik dla korpo to skarb, jednak Marta Spychalska nie żałuje, że wybrała pracę „na swoim”. Jest jak samica alfa. Bezkompromisowa, perfekcjonistyczna pracoholiczka. Gdy się w coś angażuje, to na full i najlepiej w wiele spraw naraz. Taki pracownik dla korpo to skarb, jednak Marta Spychalska nie żałuje, że wybrała pracę „na swoim”.

Czytaj