W sezonie jesienno-zimowym infekcje górnych dróg oddechowych należą do najczęstszych powodów wizyt u lekarza. Objawy bywają podobne, a pacjenci często zastanawiają się, czy potrzebny jest antybiotyk. Ekspert enel-med tłumaczy, jakie są różnice między infekcją wirusową a bakteryjną, kiedy nie zwlekać z wizytą u specjalisty oraz dlaczego szczepienia pozostają kluczowym elementem profilaktyki.
Pacjenci najczęściej przychodzą do lekarza z pytaniem, czy ich infekcja wymaga antybiotyku. Warto jednak pamiętać, że w ogromnej większości przypadków przyczyną choroby są wirusy, na które antybiotyk nie działa. Co więcej, niepotrzebna antybiotykoterapia może osłabić naturalną odporność, zaburzyć mikrobiotę jelitową i przyczynić się do rozwoju antybiotykooporności, czyli zjawiska coraz groźniejszego w skali globalnej. Dlatego kluczowe jest umiejętne rozróżnianie objawów oraz wykonywanie odpowiednich testów diagnostycznych.
Przeziębienia i inne choroby wirusowe
Choroby przeziębieniowe (przeziębienia) wywoływane są przez liczne wirusy, takie jak rinowirusy, adenowirusy, koronawirusy czy enterowirusy. Objawiają się złym samopoczuciem, bólami mięśni, katarem, uczuciem zatkanego nosa, bólem gardła i kaszlem. Zwykle przebiegają bez gorączki lub tylko z nieznacznie podwyższoną temperaturą, a często towarzyszy im także zapalenie spojówek. Typowy jest stopniowy rozwój dolegliwości w ciągu 2-3 dni oraz ich samoistne ustępowanie w przeciągu około tygodnia. W leczeniu nie stosuje się antybiotyków, jednak zalecany jest odpoczynek, odpowiednie nawodnienie, płukanie nosa i gardła, stosowanie łagodnych leków przeciwbólowych czy naturalnych środków, takich jak miód.
Od przeziębienia należy odróżnić choroby wirusowe o cięższym przebiegu, jak COVID-19 czy grypa. Oba schorzenia mogą rozpoczynać się gwałtownie z gorączką, bólami mięśni, kaszlem i bólem gardła, jednak różnią się szczegółami.
Przy COVID-19 częściej występuje katar, natomiast w grypie dominuje silny ból gardła, a katar pojawia się rzadziej. Szybka diagnostyka jest kluczowa i służą jej dostępne testy wymazowe (tzw. combo), które pozwalają rozróżnić te infekcje i podjąć odpowiednie działania. W przypadku grypy wczesne rozpoznanie umożliwia wdrożenie leków przeciwwirusowych (np. oseltamiwiru), które w pierwszych 48 godzinach od wystąpienia objawów mogą skrócić czas trwania choroby.
Rola diagnostyki i antybiotyków
Testy wymazowe stosowane w gabinetach lekarskich pozwalają także odróżnić infekcje wirusowe, które nie wymagają antybiotykoterapii, od chorób bakteryjnych.
Przykładem jest paciorkowcowe zapalenie gardła lub migdałków, które jest jednym z najczęstszych bakteryjnych chorób górnych dróg oddechowych. Charakteryzuje się nagłym początkiem, wysoką gorączką, silnym bólem gardła i powiększeniem migdałków, na których mogą pojawić się naloty. Towarzyszy mu często obrzmienie węzłów chłonnych i bóle mięśniowe. W tym przypadku antybiotyk jest niezbędny, bo nie tylko łagodzi objawy, ale przede wszystkim zapobiega groźnym powikłaniom, takim jak zapalenie płuc, gorączka reumatyczna czy sepsa.
W gabinecie najczęściej wykorzystuje się szybkie testy na grypę czy COVID-19, RSV, testy typu COMBO pozwalające na identyfikację wielu patogenów, strept-test (w kierunku streptokoków), które pozwalają podjąć decyzję o właściwym leczeniu. Częstym testem wykonywanym przez pacjentów jest test CRP (białko C-reaktywne) jednak jego przydatność w rozpoznawaniu infekcji jest ograniczona, a na pewno nie pozwala na rozróżnienie etiologii wirusowej od bakteryjnej infekcji górnych dróg oddechowych. Dlatego też tak ważna jest profilaktyka. Infekcje dróg oddechowych przenoszą się nie tylko drogą kropelkową, lecz także przez bezpośredni kontakt. Ważne są: mycie rąk i zachowywanie etykiety kaszlu a także szczepienia. W przypadku wystąpienia objawów chorobowych – samoizolacja.
Profilaktyka, która ma znaczenie
Rosnąca liczba zachorowań i powikłań po infekcjach pokazuje, że szczepienia ochronne są kluczowym elementem profilaktyki. Polska wciąż pozostaje w tyle, bo w sezonie 2024/2025 wykonano u nas o 7 proc. mniej szczepień przeciw grypie niż rok wcześniej, a całkowita liczba zaszczepionych spadła poniżej 2 mln.
Warto pamiętać, że oprócz szczepień przeciw grypie i COVID-19 dostępne są także szczepionki przeciw krztuścowi, tężcowi i błonicy, pneumokokom, meningokokom, półpaścowi czy wirusowi RSV. Szczepienia pozwalają zmniejszyć ryzyko ciężkiego przebiegu choroby, hospitalizacji i powikłań – szczególnie wśród dzieci, seniorów i osób przewlekle chorych.
Piotr Grzyb
nefrolog i specjalista chorób wewnętrznych enel-med

Dodaj komentarz