Korpolife

Korpopasta: Życie zaczyna się po 40.? Tak, ale pozagrobowe

Śmichy-chichy, jednak trzeba przyznać, że coś w tym jest, bo w tym wieku statystyczny wiking – jeśli nie odcinał już kuponów w Valhalli, to pokornie udawał się w góry, żeby zrobić miejsce młodym i dynamicznym, a nie zaczynał studia MBA!

Niejaki @Ragnar Lodbrok z Danii, czuł niedosyt (kryzys wieku średniego?) i zamiast iść na „śmieszne grzyby” z dziewczynami ze wsi, zebrał ekipę ziomali i razem wyruszyli na zachód szukać nowych wyzwań.

Wiedział, że z wikińskiego ZUSu to tylko na waciki będzie i nie chciał tak żyć, ale tu nie chodziło o pieniądze… Sagi mówią, że kredyt miał spłacony, bo nie brał we frankach jak niektórzy cwaniacy z Wilanowa. Prawdopodobnie też nie zaorał swojego testosteronu (tak jak ty), sojowym latte ze starbunia czy Perłą Chmielową i dlatego chciało mu się!

Wszyscy wokół odradzali takie szaleńcze eskapady i przekonywali, że nic tam nie ma. Koniec świata a bogowie się tylko wku*wią i ześlą jakąś zarazę. Doradcy z ówczesnego Big4, wygrzali nawet piekielnie drogi- jak na tamte czasy – raport, z którego jasno wynikało, żeby ASAP kładł się do trumny (łodzi) i nie wydziwiał, bo nie wypada tak kozaczyć staruchom. Normalny człowiek dałby się przekonać expertom i zszedł na ziemię, ale nie ten świr. on tylko uśmiechał się i jakoś tak tajemniczo, hipnotyzująco kiwał głową, jak ten piesek z poloneza.

Ludzie z jego otocznia nie wiedzieli OCB? Myśleli, że wariat, ale chłop miał łeb na karku (co w tamtych czasach było rzadkością) i słuchał tylko swojej intuicji (runów) po czym i tak robił swoje. Niezły uparciuch, co nie?

Powiesz, że on miał łatwiej, bo nie był tak przebodźcowany jak my, żarcie wtedy nie było z plastiku i nie miał tak wyśrubowanych targetów i KPI w korpo. Być może – nie wiem. Nie znam się.

Jedno jest pewne: ryzyko opłaciło się. Mimo że, cytując Wikipedię: „Według legendy zginął w Brytanii przed 865 rokiem, wrzucony do dołu pełnego jadowitych węży na rozkaz króla Elli z Nortumbrii to przed śmiercią miał zakrzyknąć: Gdyby warchlaczki wiedziały, jak umiera stary dzik!”

Nie chcę wam spojlerować, ale jak tylko „warchlaczki” dowiedziały się, że ktoś ich starego przerobił na mielonkę, wjechały na pełnej, jeszcze przed brexitem i zrobiły niezły kipisz w całym UK. Kipisz, o którym mówi się do dziś, bo reszta jest już historią.

Mimo tragicznego finału, to jestem pewien, że gdybym zapytał Ragnara, czy zrobiłby to jeszcze raz, odpowiedziałby jak nasz detektyw bez licencji: – Ajaaak!

Bądź jak Ragnar: Skål!

 

Piotr Jabłoński

Dodaj komentarz