Korpolife

Miejsca wakacyjnych wyjazdów, których na pewno nie braliście pod uwagę

Zdecydowana większość osób nie oczekuje od wyjazdu wakacyjnego zbyt wiele. Ma być ciepło, baza noclegowa ma być komfortowa, a jedzenie tanie i dobre. Do tego blisko położona plaża, niedalekie centrum miasta i basen w hotelu. To wszystko. Warto jednak czasem wyruszyć na inny szlak niż ten zadeptany przez turystów i spędzić urlop inaczej niż wszyscy.

Za zmianą wyjazdowych przyzwyczajeń przemawiają bardzo różne czynniki, w tym także informacje medialne o tym, że najpopularniejsze miejsca i miasta w Europie są tak zatłoczone, że władze zastanawiają się nad ograniczeniem ilości odwiedzających do określonej liczby osób w ciągu roku.

Gdzie w takim razie warto wybrać się na urlop?

Czy wszystko zawsze zależy od budżetu?

Tak naprawdę zależy od tego, jak bardzo jesteśmy „szaleni” i otwarci na nieznane okoliczności. Wojciech Cejrowski w jednej ze swoich książek stwierdza, że brak pieniędzy to najmniejszy problem, jeżeli chcesz podróżować. On, planując pierwszy wyjazd do Ameryki Południowej, sprzedał lodówkę żeby mieć na bilet lotniczy. Można zatem uznać, że wszystko zależy od naszej determinacji.

Warto jednak zachować zdrowy rozsądek, bo trzeba jednak mieć do czego wrócić. Oczywiste jest, że pieniądze w obcym kraju lub miejscu zapewniają większe poczucie bezpieczeństwa, ale jeżeli macie ich niewiele, to też powinniście przetrwać.

Lepiej unikać zapożyczania się na wakacyjny wyjazd, bo potem będzie się on kojarzył jedynie z długiem, który trzeba spłacić. Dlatego o wyjeździe wakacyjnym warto myśleć co najmniej z rocznym wyprzedzeniem i co miesiąc skrupulatnie odkładać na ten cel odpowiednią kwotę.

Polskie morze i jeziora

Brzmi banalnie, prawda? Tym bardziej, że wiele osób wyobraża sobie od razu Mazury, Trójmiasto, Koszalin lub Półwysep Helski. Wszystkie one są tak zatłoczone latem, że znalezienie wolnego miejsca parkingowego jest jeszcze trudniejsze niż w centrum Warszawy. Warto jednak pamiętać, że morze i jeziora to nie tylko najpopularniejsze polskie miasta.

Pomimo rosnącej z roku na roku popularności, Kaszuby wciąż pozostają miejscem stosunkowo mało eksplorowanym przez turystów spoza województwa pomorskiego. Z roku na rok rozbudowywana jest tam baza noclegowa, ale wciąż można znaleźć w tym regionie wiele cichych jezior, które będą wyłącznie dla nas. Wystarczy wynająć pokój w jednym z licznych gospodarstw agroturystycznych lub domek, aby cieszyć się naturą i błogim spokojem. Jeżeli szukacie miejsca, w którym odpoczniecie, naładujecie akumulatory i spędzicie wspólnie czas z najbliższymi, to warto wziąć pod uwagę właśnie Kaszuby. Tym bardziej, że są one położone zaledwie kilkadziesiąt kilometrów od Trójmiasta, więc przy okazji można odwiedzić także Gdynię, Gdańsk lub Sopot.

Podobna zasada działa w przypadku polskiego Bałtyku. Wszystkie najpopularniejsze miejscowości znajdujące się w okolicach morskiego brzegu w sezonie pękają w szwach. Plaże są tak zatłoczone, że ludzie pojawiają się na nich już bladym świtem, żeby rozłożyć swoje parawany. Jeżeli jednak chcemy cieszyć się ciszą, spokojem i brakiem rozpasanych tłumów, to również w przypadku Bałtyku jest taka możliwość.

Linia brzegowa jest bardzo długa i bez problemu znajdziecie cichą rybacką wioskę, w której będziemy jedynymi niestałymi mieszkańcami. Jeżeli jesteście zainteresowani, to sprawdźcie takie miejsca jak Osetnik z zabytkową latarnią lub Górsko z piękną plażą. W tych miejscach nie uświadczycie flipperów i tandetnych stoisk z chińskimi zabawkami lub muszlami.

Warte sprawdzenia są również inne, mniej popularne ale piękne regiony Polski, w których z pewnością nie będzie brakowało kontaktu z naturą i błogiej ciszy, np. Pojezierze Drawskie, Uroczysko Krzywa Góra lub Roztocze.

Trawa jest bardziej zielona po drugiej stronie płotu

Jeżeli jednak chcecie trochę odpocząć od Polski i nabrać dystansu, to poszukiwania idealnego miejsca warto zacząć od Bałkanów – i nie chodzi wcale o Chorwację.

Miejscem wartym uwagi w tym regionie jest niewielka Czarnogóra, a konkretnie Boka Kotorska. Jest to zatoka morza Adriatyckiego otoczona malowniczymi, zielonymi górami. Widoki które można tam podziwiać mogą przypominać norweskie fiordy. Co ciekawe, morze jest w tym miejscu nie tylko ciepłe, ale i spokojne – czasem przypomina jezioro. Nad Boką Kotorską leży wiele średniowiecznych miast, w których można spotkać całkiem sporo turystów. Jeżeli jednak będziecie chcieli zażyć odrobiny spokoju, to bez problemu powinniście znaleźć nad Boką ciche i puste plaże.

A jeśli będziecie już w południowej części Europy, to warto „zahaczyć” o Węgry i Słowenię. Budapeszt, mocno niedoceniany przez polskich turystów, jest już uznawany przez wiele przewodników za jedno z dwóch-trzech najpiękniejszych miast w Europie. Na brak turystów nie będziecie tam co prawda narzekać, ale można się poświęcić. Ponadto Węgry to nie tylko Budapeszt. Ten kraj słynie z różnorodności, i nawet jeżeli będziecie chcieli spędzić tam całe dwa tygodnie, to i tak nie starczy wam czasu na zobaczenie wszystkich interesujących miejsc. Można popływać nad Balatonem, zrelaksować się w jednym z tysięcy kurortów z ciepłą wodą lub poznać pusztę w parku narodowym Hortobágy.

Niewiele osób wie, ale z kolei Słowenia coraz częściej jest określana mianem jednego z najpiękniejszych państw Europy. Mamy tam malownicze górskie krajobrazy, ciekawie zaprojektowane miasta i mnóstwo miejsc na długie piesze wycieczki.

Ale jak to? Nic wartego zobaczenia w Europie Zachodniej? Oczywiście – tu także jest mnóstwo atrakcyjnych miejsc, ale o nich można przeczytać najczęściej. A jej południowo- -wschodnia część jest wciąż pomijana – zupełnie niesłusznie.

Jeżeli jednak chcielibyście znaleźć jedno oryginalne miejsce w zachodniej częściej Starego Kontynentu, to warto postawić na jedną z włoskich wysp: Sardynię. Jest tam dużo kurortów i malowniczych plaż, ale nie tylko… W głębi wyspy można zobaczyć m.in. pozostałości tajemniczej cywilizacji, wioskę murali oraz zapierające dech w piersiach niedostępne góry.

Do popularnych miejsc zawsze warto pojechać. Ale do miejsc, które jeszcze nie są popularne, lecz zapewne będą w najbliższych latach, okazji wyjazdu może być coraz mniej.

PIOTR KRUPA

Dodaj komentarz